Where do Dance/Movement Therapists Work? What Do They Do?

http://blog.adta.org/2015/01/13/where-do-dancemovement-therapists-work-what-do-they-do/

______________________________________________________________

Mianem matecznika określa się w leśnictwie trudno dostępne miejsce w lesie będące ostoją lub schronieniem dla zwierząt. Jest to wolny od ingerencji człowieka teren, na którym istnieje naturalny ekosystem. Inne znaczenia słowa matecznik to: trudno dostępne miejsce w puszczy, gdzie są legowiska zwierzyny, miejsce schronienia lub działania; też: miejsce, w którym zachowały się jakieś tradycje, poletko, na którym się uprawia sadzonki roślin przeznaczonych na rozmnażanie, komórka na brzegu pszczelego plastra, przeznaczona do wylęgu pszczelej matki.

Synonimy słowa matecznik: szkółka, ostoja, oaza, dom, podpora, bastion, opoka, cichy port, reduta, głusza, azyl, schronisko, oparcie, poletko, ostęp, dzicz, las pierwotny, las dziewiczy, knieja, schronienie, twierdza, gościna, przystań, puszcza, siedlisko, ośrodek, rojownik, okopy świętej trójcy, rozsadnik, przytulisko, bezpieczna ostoja, oparcie. 


Guru (dewanagari गुरु) – w religiach dharmicznych przywódca wspólnoty, przewodnik duchowy i nauczyciel, szanowany, a czasem nawet czczony jako wcielenie bóstwa.Pojęcie oryginalnie wywodzące się z sanskrytu, dosłownie "ciężki", "ważny", "czcigodny", "przewodnik", "ten który prowadzi z ciemności do światła". Traktat Gurugita opisuje cechy, rolę oraz właściwą relację pomiędzy uczniami a guru. Konieczność rozwijania związku z guru trwającego nawet po jego śmierci jako przewodnikiem duchowym podkreśla zarówno joga jak i tantra oraz wszystkie pozostałe nurty hinduistyczne. Rozwijanie właściwego związku z żyjącym mistrzem-przewodnikiem nazywane jest praktyką gurujogi. Gurugita jak i inne traktaty wymieniają osiem rodzajów guru o coraz wyższych umiejętnościach i coraz bardziej boskiej randze.

Stopnie Guruttwa pokrywają się z opisywanymi ośmioma stopniami duchowej realizacji, oświecenia czy wyzwoleniaKonieczność nauki od guru pokazuje zarówno traktat Hathajoga-Pradipika jak i Śiwapurana czy Joga-Kundali-Upaniszada. Guru porównywany jest często ze sternikiem łodzi, wysławiany i wielbiony na równi z bogami, do których prowadzi ludzi, ale można też znaleźć ostrzeżenia przed oszustami, którzy nie posiadają oświeconej realizacji oraz ostrzeżenia przed szkodliwością porzucania guru nawet po osiągnięciu wewnętrznych celów i tak zwanej duchowej doskonałości.

Traktat Śiwasanhita (3.13 i następne) powiada: "Bez wątpienia guru jest naszym ojcem, guru jest naszą matką, guru jest przejawionym Bogiem (Dewą - bóstwem, aniołem, Bogiem). Dzięki łasce guru (prasadam) osiągamy wszystko to, co dla nas pomyślane". Traktat Adwajatarakopaniszada (14 i następne) powiada: "Guru - prawdziwy nauczyciel doskonale zna Wedy, czci Wisznu, wolny jest od zazdrości, jest czysty, opanował jogę, koncentruje się na niej i ma jej naturę". źródło wikipedia.

Yogi Bhajan ( Harbhajan Singh Puri) http://www.harisingh.com/3HOHistory.htm

(1929-2004)

Urodził się 26 sierpnia 1929 roku w małej wiosce Kot Karkarn w ówczesnych Indiach, a obecnie na terenie Pakistanu.

Rodzice Bhajana czekali modląc się o męskiego potomka przez 25 lat. Gdy Bhajan przyszedł na świat, jego ojciec wypełnił przysięgę złożoną w modlitwie i udał się z małym dzieciątkiem do świątyni Wisznu Devi by podziękować za błogosławieństwo narodzin chłopca. Choć Bhajan był niemowlęciem te wczesne wydarzenia miały odbić się na stałe w filozofii i doświadczeniach jego życia. Stąd Yogi Bhajan rozpoczął swoją praktykę od odwiedzania wszelkich możliwych świątyń i świętych ludzi, studiując nauki, skrypty i technologie religii z całego świata.

Dzieciństwo

Harbhajan Singh urodził się w zamożnej rodzinie właściciela ziemskiego, do którego należała cała wioska. W każde urodziny Harbhajana stawiano na wadze i ważono. Tyle ile ważył chłopiec mnożono 7 krotnie i wydawano biednym tyle samo kilogramów pszenicy. Dzięki tej tradycji,  seva (bezinteresowna pomoc lub działanie na czyjąś rzecz) mocno zakorzeniła się w wartościach Harbhajana.

Jako jako jedyny chłopiec w wiosce, uczył w najlepszej lokalnej szkole jaką była żeńska szkoła katolicka.

Nauka u Sant Hazara Singh

Nauki Kundalini Jogi, Jogi Tantrycznej i Medytacji z Gongiem pobierał u Sant Hazara Singha – mistrza Kundalini Jogi i Mahan Tantrika w ówczesnym czasie.

Była to nauka pełna wyzwań, hartująca ducha i charakater młodego Bhajana. Jedna z anegdot opowiada jak nauczyciel poprosił Bhajana, aby pokazał mu jak potrafi wejść na wysokie drzewo. Młody Harbhajan dumny ze swojej siły wspiął się na drzewo, a następnie zadowolony z siebie spoczął na gałęzi by odpocząć. Sant Hazara Singh pochwalił go i poprosił, aby zaczekał do jego powrotu. Młody student pokornie czekał na powrót swojego nauczyciela przez trzy dni, pijąc wodę z liści drzew. Po trzech dniach nauczyciel wrócił, Harbhajan zaś nigdy nie doczekał się ani słowa komplementu czy troski o jego zdrowie. Yogi Bhajan wspomina to wydarzenie :” Nie zrobił ze mnie mężczyzny, ani świętego człowieka, ani wielkiego człowieka, ale prawdziwego człowieka. Nie ma bogactw na tym świecie, którymi mógłbym mu się odwdzięczyć. Wykonał najwspanialszą pracę. Dlatego nieszczęście to moje śniadanie, tragedia to mój lunch, a zdrada to moja kolacja. Możecie to sobie zapisać. To wam pomoże. Czy coś oprócz tych rzeczy może wam jeszcze przeszkadzać? Jeżeli jesteś w stanie zjeść te trzy rzeczy i je strawić, to jesteś najlepszy.”

W wieku 16 lat Harbhajan opanował do perfekcji dyscypliny Kundalini Jogi i Jogi Tantrycznej i tym samym Sant Hazar Singh uznał Yogi Bhajana jako Mistrza Kundalini Jogi, co było wyjątkowe ze względu na jego bardzo młody wiek.

Prawdopodobnie bolesną lekcją dla Yogi Bhajana było odejście jego mistrza w 1947r., który wydał mu zakaz widywania się z nim. Sant-Ji był wojownikiem z czego zyskał sławę, później osadził się i założył rodzinę. Yogi Bhajan pokornie wypełnił rozkaz swojego nauczyciela i nigdy więcej nie zobaczył swojego mistrza.

Dalsza edukacja

Oprócz Kundalini Yogi, Yogi Bhajan studiował dalej i w różnych dziedzinach. Pod opieką Acharya Narinder Dev zgłębiał Hatha Jogę i jej wpływ na równoważenie układu nerwowego. Ta wiedza okazała się bardzo cenna kiedy nauczał w USA gdzie większość ludzi cierpiała z powodu różnych zaburzeń układu nerowowego. Nauki filozofii pobierał również w słynnym aszramie Sivananda Ashram w Rishikesh.

Harbhajan pochodził z rodziny Sikhów i od dzieciństwa poddawany był silnemu wpływowi dziadka, który opowiadał mu historie Guru Sikhów, ich życiorysy, legendy i niezwykłe przygody. Wartości przekazywane w tych historiach także wywarły swój wpływ na późniejszy styl nauczania Yogi Bhajana.

Yogi Bhajan ukończył następnie studia w Indiach otrzymując tytuł doktora Psychologii.

Harbhajan rozpoczął życie rodzinne. W 1953r. ożenił się z Sardani Inderjit Kaur  i następnie podjął karierę jako urzędnik Państwowy w Indiach, do czasu objawienia, które zmieniło kurs jego życia.

Guru Ram Das

Najważniejszym doświadczeniem w życiu Harbhajana Singha było rozpoznanie swojego osobistego Guru. Był to punkt zwrotny, który naznaczył jego przyszłość i przeznaczenie.

Jako urzędnik państwowy był wysyłany do różnych części Indii i latach 60. został przypisany do Amritsar, świętego miasta Sikhów. Jako Sikh, postanowił wykorzystać tę okoliczność i zobligował się do mycia podłóg w Harimander Sahib, Złotej Świątyni w Amritsar w akcie pokory i uznania dla swojego dziedzictwa. Odkrył, że jedynie poprzez pokorę i skromność bezinteresowność jego służby odnajdywał spełnienie, którego poszukiwał. Bhajan spędził wcześniej wiele lat jaku student u nauczycieli duchowych, a później sam nauczał i  posiadł moce sidhi. Mimo to czuł potrzebę i tęsknotę o swojego osobistego Guru, który nie byłby związany z ziemskim istnieniem. Z tą myślą, przez 4,5 lat Harbhajan praktykował seva w Złotej Świątyni, kiedy zaczął uświadamiać sobie, że faktycznie, jest błogosławionym synem Domu Guru Ram Das. Yogi Bhajan zwykł mówić, że stało się tak tylko dlatego, że mył podłogi w Złotej Świątyni. Jego inne osiągnięcia i dyplomy nie miały znaczenia. Był to punkt zwrotny w świadomości Bhajana.

Nauczenie na Zachodzie

Wiele czynników złożyło się na decyzję Bhajana o udaniu się na Zachód. Pod koniec lat 60. Harbhajan pracował na lotnisku międzynarodowym w New Delhi. Jednym z wydarzeń była przypadkowa rozmowa z klientem lotniska, który szukał jogina, który mógłby nauczać na uniwersytecie w Toronto, w Kanadzie. Yogi Bhajan opowiedział kanadyjczykowi o swoich kwalifikacjach i niedługo potem już przygotowywał się do wyjazdu na drugi koniec świata.

W drodze do Kanady, podczas przesiadki w Londynie zaginął jego bagaż. Jedyne co mu pozostało to mała torba podręczna z radiomagnetofonem i nagraniem Gurbani Kirtan Sukhami. Jego bagażu nigdy nie odnaleziono. Tak więc dojechawszy do Kanady miał tylko to w co był ubrany, praktycznie bez środków i właśnie otrzymał wiadomość, że profesor, z którym miał umówiony kontrakt na uniwersytecie w Toronto, właśnie zginął w wypadku samochodowym.

Harbhajan został skazany na siebie i własną zaradność. Początki były trudne, jednak w krótkim czasie udało mu się zdobyć pracę jako pracownik biurowy w wydawnictwie, rozpoczął nauczanie w lokalnym aszramie jako Yogi Bhajan.

W 1968 roku, stary przyjaciel z New Delhi zaprosił Bhajana na weekend do Los Angeles. Yogi-Ji wyczuł, że Los Angeles jest idealnym miejscem do nauczania, gdzie ludzie szukają samopoznania i nowych wartości. Tam zrozumiał, że jego Guru doprowadził go do tego miejsca, by mógł wykorzystać całą swoją wiedzę i doświadczenie by wypełnić potrzeby tych poszukujących dusz. I tak w tym samym roku Yogi Bhajan rozpoczął nauczanie w Los Angeles, a w 1971 został mistrzem Mahan Tantrik (Biała Tantra) po ostatnim Mahan Tantriku Lama Lilan Po.

Yogi Bhajan był nauczycielem duchowym, organizatorem i administratorem wielu społeczności i biznesów w USA,  a później na całym świecie. Był również głową ruchu Sikhów na Zachodzie, przyczyniając się w rozwinięcia Dharmy Sikhów w świecie zachodnim. Z jego inicjatywy powstały takie organizacje jak 3HO: Healthy, Happy, Holy Organization – organizacja budująca i zrzeszająca społeczność Kundalini Jogi na całym świecie oraz Kudnalini Research Institute – organizacja badawczo-naukowa zajmująca się naukowymi aspektami Kundalini Jogi, jej wpływu na zdrowie i rozwój jednostki.

Stał się rozpoznawalnym liderem, orędownikiem pokoju na świecie aktywnie zaangażowanym w dialog międzyreligijny. W czerwcu 1985 ustanowił pierwszy Światowy Dzień Modlitwy. Ten dzień został międzynarodowo uznany przez przedstawicieli religijnych z całego świata.

Usystematyzował i nadał naukowy charakter naukom jogi. Jego misją była służba, przewodnictwo i budowanie społeczności liderów i nauczycieli Ery Wodnika.

 

źródło: The Aquarian Teacher, KRI, 2005


421859_287114428100996_1018640260_n.jpgmasazczarnobialy.jpg1013029_287113298101109_1154238944_n.jpgrelaks.jpg998374_287112728101166_171648179_n.jpg


Dziennik autorki lipiec2014

Czym jest egzystencja

…siedzę tutaj już 4 godziny, odpowiadam na emaile, liczę, rozmawiam przez telefon, organizuję, wprowadzam do systemu i układam. Odczuwam radość z bycia potrzebnym, bycia w grupie. Główny sygnał płynący z ciała to ból oczu i senność. Wykonuję ruch kręcenia głową lub bardzo okrojoną asanę jazdy na wielbłądzie. Przenoszę ciężar pleców raz na oparcie raz na biurko. Nogi cierpną. W około słychać stukanie palcy o klawiaturę, raz po raz ktoś odbiera telefon lub dzwoni w ważnej sprawie. Z długiego korytarza dobiegają głosy szybkich kroków na wysokich obcasach i strzępy prywatnych bądź służbowych rozmów przez komórkę. Za oknem dźwięk przesypywanego ziarna i słodko kwaśny zapach. Fabryka jej rytm i ja w tu i teraz. Nie jestem tutaj przypadkiem, wszystko co się zadziało ma swoją przyczynę i skutek i to właśnie nadaje nam godność istnienia. Egzystencja daje Tobie i mnie – każdemu, ogromną radość i satysfakcję istnienia, odczuwasz ją wtedy gdy słuchasz siebie. Zamieniam się często w  zwierzęta i patrzę na drzewa za oknem. Najtrudniej mają gazele i antylopa oraz wszystkie duże koty zwłaszcza gepart. Brak przestrzeni, brak Słońca, brak dotyku żywej Ziemi jest tylko iluzją  powstałą w wyniku zajęcia umysłu sprawami. Powracam do prawdy oglądając po raz kolejny projekcję umysłu, którą jest przekonanie, że my ludzie musimy walczyć o to czego potrzebujemy. Tak łatwo i trudno zrazem odpuścić, usiąść na lotosowym liściu nago i wpatrywać się w piękno gwieździstego nieba. Domem jest wewnętrzne poczucie akceptacji i moje miękkie rozluźnione ciało.

Tutaj jestem sama i przedtem i potem i zawsze wolna, swoja, pełna, świadoma.